Physiciams formuła - peelingujący + balsam do ust. (opinia, recenzja)

Physiciams formuła - peelingujący + balsam do ust. (opinia, recenzja)


Nie często używałam pomadek, balsamów do ust, czy peelingów. Pisałam to wiele razy, że wcześniej moja pielęgnacja była bardzo uboga. Teraz jest zupełnie inaczej, dlatego mogę się z wami dzielić różnymi recenzjami na temat kosmetyków. Dziś pod lupę weźmiemy regenerujący, złuszczający balsam do ust od Physicians Formuła. 

WIOSNO, witamy

WIOSNO, witamy

 Z racji iż wczoraj był pierwszy dzień wiosny, jak dla mnie najlepszej pory roku, to postanowiłam że dziś będzie luźny post. W dzisiejszym wpisie, chcę wam przedstawić kilka wartościowych, inspirujących cytatów oraz zdjęć. Jesteście ciekawi, jeśli tak to serdecznie was zapraszam!
Studniówka 2019!

Studniówka 2019!

 Studniówka to niewątpliwie jedna z najpiękniejszych wspomnień podczas całej naszej edukacji. W pierwszej technikum mówiłam sobie że na nią nie pójdę, ale poprzez pryzmat czasu wszystko się zmieniło, i teraz wiem że wielkim błędem było by nie być na tym jakże wyjątkowym balu. W zeszłym miesiącu, obiecałam Wam, że gdy dostanę zdjęcia od fotografa, pokażę wam oraz podam sklep w którym kupiłam sukienkę na studniówkę. Nie jestem gołosłowna, dlatego dziś chciałabym wam przedstawić kilka zdjęć ze studniówki. Co prawda jest ich skrajnie mało, ale chociaż ukazują jak prezentowała się sukienka. 

Pierre Rene - HD MICROFINISH loose powder, puder sypki (opinia, recenzja)

Pierre Rene - HD MICROFINISH loose powder, puder sypki (opinia, recenzja)

Puder ma za zadanie między innymi utrwalać makijaż oraz nadawać naturalne wykończenie naszego makijażu. Do niedawna w mojej kosmetyczce pojawiały się tylko pudry w kamieniu, sypkie natomiast od razu odrzucałam, więc dopiero od niedawna w mojej kosmetyczce zaczęły się pojawiać sypkie pudry. Dziś jednak chciałabym wam przedstawić produkt z serii kosmetyków od marki Pierre Rene - na pierwszy ogień idzie puder sypki
Eveline - LIQUID CONTROL (opinia, recenzja) Czy skradł mi serce?

Eveline - LIQUID CONTROL (opinia, recenzja) Czy skradł mi serce?


Podkład to zdecydowanie najważniejszy punkt naszego codziennego makijażu. Dobranie odpowiedniego podkładu do naszej cery to nie lada wyzwanie. Jeśli jednak znalazłaś szybko swojego ulubieńca to gratulacje, jesteś prawdziwą szczęściarą! Mnie zajęło dużo czasu, dopóki nie znalazłam swojego hitu. Jak myślicie, czy mianem hitu można nazwać podkład od Eveline?

O tym podkładzie dowiedziałam się stosunkowo niedawno, czytając recenzje różnych dziewcząt. Szukałam bowiem podkładu, który by spełnił moje oczekiwania. Do tej pory miałam swoje top, ale wciąż to nie było "to coś" We wrześniu przedstawiłam Wam moją listę, z podkładami które chciałabym przetestować (kliknij by sie dowiedzieć). W tej liście pojawił się również podkład od Eveline. Po długim, na prawdę długim testowaniu, bo minęło pół roku, przychodzę do was z recenzją tego oto podkładu.

Od producenta:
Innowacyjny podkład nowej generacji, dzięki płynnej, nietłustej i niezwykle lekkiej konsystencji zapewnia maksymalnie naturalny efekt „drugiej skóry”. Doskonale kryje i długotrwale matuje do 24 h, bez efektu maski. Idealnie wyrównuje koloryt, zapewniając rezultat udoskonalonej cery- „baby face effect”. Aplikowana pipetką satynową formuła pozwala precyzyjnie kontrolować stopień krycia.



   Podkład przystosowany jest dla osób ze skórą tłustą, mieszaną oraz trądzikową. Właściwościami tego podkładu to przedłużona trwałość oraz matowienie. Nic dziwnego więc, że skusiłam się na testowanie owego kosmetyku. Jest wprost przystosowany dla mnie.

Opakowanie:
Jak widzimy, podkład otrzymujemy w postaci buteleczki z pipetką. Buteleczka jest klasyczna, bez zbędnych ozdobień, ma prostą szatę graficzną co jest zdecydowanym plusem. Na razie same plusy, które jednak się kończą i pojawiają się wady wraz z końcówką podkładu. Ciężko jest wydobyć końcówkę podkładu, który znajduje się na spodzie buteleczki. Dlatego jesteśmy zmuszeni wyrzucić buteleczkę, wraz z końcówką podkładu, lub pomęczyć się i znaleźć sposób na jego wydobycie. Ja przechylam, i czekam aż resztka wypłynie.

Moim zdaniem:
Jest to podkład w postaci bardzo płynnej i lejącej konsystencji. Dzięki temu bardzo łatwo się go rozprowadza zarówno pędzelkiem jak i gąbeczką, bez żadnych niechcianych smug. Zapachu praktycznie nie czuć. Mam dość problematyczną cerę, trądzikową i przyznam że podkład radzi sobie  na prawdę dobrze, a gdy wyskoczy większy nieprzyjemny przyjaciel, warto wspomóc się korektorem, ale nie jest to potrzebne bowiem krycie jest dobre przy czym nie ma efektu maski. Podkład absolutnie nie obciążył mojej cery, dlatego już mam trzecią, jak nie czwartą buteleczkę w kolejności bo jest to mój totalny hit! Podkład ma właściwości matujące, ale niestety nie przez 24 godziny, tak jak nas zapewnia producent. Jednakże z dobrze dobranym pudrem, mamy spokój przez wiele godzin, nawet do 8-10 a wierzcie mi, mam problematyczną cerę. Czasem się ściera, nie podkreśla suchych skórek. Ciężko jednak jest by nigdy nam się nic nie kapnęło. Kilkukrotnie musiałam zbywać podkład z bluzki, czy też fotela, ale według mnie jest to najmniejszy problem. Cera wygląda naturalnie, dlatego z czystym sumieniem mogę wam go polecić. Najjaśniejszy kolor, jest wprost dla takich bladziochów jak ja!
Plusy:

  • lekka formuła
  • cena adekwatna do jakości
  • dobre matowienie oraz krycie
  • nie podkreśla suchych skórek
  • krycie można budować
  • nie zostawia smug
  • dostępność
  • dobrze współgra z pudrami
  • naturalny efekt
Minusy:
  • ciężko wydobyć resztki produktu
  • czasem się ściera
  • zbyt płynna formuła
  • wydajność 
  • z niektórymi pudrami ciemnieje
Jak widać plusy przeważają nad minusami, dlatego wierzcie mi że to podkład na prawdę warty przetestowania. Może Ty i twoja cera się zaprzyjaźnicie z tym podkładem? Gorąco polecam, bo wiem jak ciężko jest znaleźć podkład. Jest to mój ulubieniec. To pierwszy podkład, który tak bardzo polubiłam. Jednakże, nie poprzestanę na tym, może znajdę jeszcze lepszy podkład! 


Testowaliście ten podkład? Jeśli tak co sądzicie? Będziecie go testować? Lubicie markę Eveline?
Podsumowanie miesiąca [Luty]

Podsumowanie miesiąca [Luty]

Luty to niewątpliwie był bardzo intensywny miesiąc; między innymi urodziny, imprezy. Jednym słowem działo się bardzo dużo. Dlatego pewnie was nie zdziwi, że ten miesiąc minął mi równie szybko jak poprzedni. Jesteście ciekawi co się działo w tym miesiącu? Jeśli tak zapraszam na małe podsumowanie.

Copyright © 2014 Shikatemeku.pl , Blogger